Przedpremierowy pokaz „Mistyczki” - filmu o Alicji Lenczewskiej
W Szczecinie odbył się 7 września przedpremierowy pokaz filmu Jana Sobierajskiego „Mistyczka”. Film jest fabularną wizją życiowej drogi Alicji Lenczewskiej. W pokazie wzięli udział m.in. abp Wiesław Śmigiel, metropolita szczecińsko-kamieński, Andrzej Kocuba, producent filmu oraz pani Dorota Lenczewska, bratowa Alicji. W seansie wzięło udział prawie 200 osób.
Po filmie odbyło się spotkanie, gdzie sowimi refleksjami na temat filmu i jej bohaterki podzielili się abp Wiesław Śmigiel, pan Andrzej Kocuba oraz pani Dorota Lenczewska.
Producent filmu zwrócił uwagę na kilka elementów związanych z produkcją "Mistyczki", które szczególnie angażowały osoby uczestniczące w przedsięwzięciu. To przede wszystkim przekonanie do niego odpowiednich aktorów. Chodziło o to aby ten film mógł trafić do szerszej publiczności i również pod względem sztuki filmowej dorównywał najlepszym produkcjom. Stąd przyjęcie perspektywy twórczej tworzenia filmu „o katoliczce nie tylko dla katolików”.
Dorota Chotecka stworzyła kreację, która być może utrwali wyobrażenie o Alicji Lenczewskiej u większość czytelników jej dzienników duchowych. Kolejna sprawa to zebranie odpowiednich funduszy. Darczyńcami było wiele osób i firm, którzy deklarowali, że jest to forma długu jaki spłacają dziękując szczególnie za dzienniki Alicji Lenczewskiej, które zmieniły ich życie.
Dorota Lenczewska opowiedziała o swoim udziale w tworzeniu filmu. Jeszcze przed pracą na planie przeczytała scenariusz i zgłosiła swoje uwagi. Dzieliła się nimi także w trakcie kręcenia filmu. Spędziła na planie prawie miesiąc. Jej uwagi były bardzo konkretne: „Alicja tak by nie powiedziała, mój mąż tak by nie powiedział”. Film dotyczy bardzo ważnych wydarzeń z jej życia, stąd wiele wzruszeń przy każdym kolejnym seansie. Ale szczególnie trudne i wzruszające są zawsze sceny związane z chorobą męża pani Doroty oraz śmiercią Alicji.
Abp Wiesław Śmigiel przypomniał podczas premiery filmu, że dzienniki duchowe Alicji Lenczewskiej były już badane przed publikacją, niemniej 1 lipca powołał komisję ds. zbadania życia i pism mistyczki. Ma to być badanie szerokie i kompleksowe dotyczące jej całego życia. Tym bardziej, że żyje wciąż bardzo wielu świadków jej życia (Alicja zmarła w 2012 r.). Metropolita szczecińsko-kamieński podkreślił, że Alicja jest dzieckiem ziemi nad Odrą i Bałtykiem. Historia jej życia jest podobna jak wielu, którzy przybyli na Pomorze Zachodnie po II wojnie światowej. Całe swoje dorosłe życie spędziła w Szczecinie i tutaj została pochowana na Cmentarzu Centralnym.