Wtorek, 22 stycznia 2019 r. imieniny: Dominiki, Mateusza, Wincentego Wtorek II tygodnia okresu zwykłego | Wspomnienie dowolne Św. Wincentego, św. Wincentego Pallottiego

Aktualności

Aktualności 7 sierpnia 2017 23:00 wyświetleń: 3117

„BOŻY TORNISTER” DUSZPASTERZA I KATECHETY – 43. SZCZECIŃSKIE DNI KATECHETYCZNE

W dniach 8 – 9 września 2017 r. księża i katecheci archidiecezji szczecińsko – kamieńskiej rozpoczęli nowy rok katechetyczny, biorąc  udział w 43. Szczecińskich Dniach Katechetycznych i  przeżywając je pod hasłem: „Boży tornister duszpasterza i katechety”.

 

 

W sobotę spotkanie rozpoczęło się Eucharystią, której przewodniczył i i homilię wygłosił ks. bp Henryk Wejman. Ks. Biskup przypomniał katechetom, że ich podstawowym obowiązkiem jest formowanie sumień dzieci i młodzieży, które musi się opierać na umiłowaniu prawdy: „katecheta winien odsłaniać prawdę, której głębia jaśnieje w Chrystusie i pomagać uczniowi w rozpoznaniu tej prawdy.” Bp Henryk mówił też o niezbędnym w procesie wychowawczym stawianiu wymagań, przywołując słowa św. Jana Pawła II, skierowane do młodzieży: „Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali”, kładąc nacisk na ponadczasowość tego przesłania.

W dalszej części homilii ks. Biskup zachęcał słuchaczy do uwrażliwiania uczniów na fundamentalne wartości: prawdę, dobro i piękno oraz przywołał  prawdę, o której każdy uczący i wychowujący powinien stale pamiętać: przekaz dotyczący wartości musi być ściśle związany ze świadectwem, czyli życiem tymi wartościami. Stwierdził, że przyszłość Kościoła i naszej Ojczyzny w dużym stopniu zależy od pracy katechetów. - Życzę Wam, abyście w swojej pracy katechetycznej doświadczali szacunku i otwartości uczniów na prawdę i dobro. Niech szkoła będzie dla was miejscem wzajemnego ubogacania się wartościami – zakończył bp Henryk swoje przesłanie do katechetów.

Na zakończenie Mszy św. ks. dr Paweł Płaczek, dyrektor Wydziału Wychowania Katolickiego Kurii Metropolitalnej w Szczecinie,  podziękował paniom katechetkom, które zakończyły swoją pracę w szkole i odchodzą na zasłużoną emeryturę, a ksiądz Biskup wręczył im pamiątkowe dyplomy i upominki. Po Mszy św. ks. Dyrektor przedstawił i powitał zaproszonych gości – prelegentów, którzy mieli w swoich wystąpieniach nawiązać do przesłania tego spotkania. - Tornister kojarzy się ze szkołą, więc na początku roku szkolnego będziemy się wspólnie zastanawiać, co katecheta powinien w tym roku do tego „Bożego tornistra” włożyć, żeby z tym  pójść do swoich uczniów – powiedział przed konferencjami prelegentów .

Pierwszy  wystąpił ks. Jan Fecko, Dyrektor Centrum Formacji Misyjnej przy Komisji  ds. Misji Konferencji Episkopatu Polski, który przybliżył  ideę powstania Centrum. Przedstawił w skrócie historię pracy polskich misjonarzy na całym świecie oraz opowiedział jak wygląda formacja duchowa i kompleksowe, dziewięciomiesięczne  przygotowanie kandydatów na misjonarzy do pracy na misjach. Temat misji jest bliski katechetom naszej archidiecezji ze względu na lutowy wyjazd do Kenii ich przedstawicieli i związane z tym „akcje misyjne”, podejmowane niemal we wszystkich szkołach i parafiach.

Kolejnym prelegentem był ks. dr hab. Hubert Łysy, pracownik Uniwersytetu Opolskiego oraz proboszcz parafii  Opole - Wrzoski. Temat jego wystąpienia, to: „Idźcie i głoście! Niewykorzystane szanse przepowiadania w roku liturgicznym?” (znak zapytania jest celowy, gdyż jest to postawienie problemu, a nie – stwierdzenie). Zachęcał katechetów do ścisłej współpracy z duszpasterzami na polu głoszenia Ewangelii na terenie swojej parafii. „Idźcie i głoście …” nie oznacza tylko wychodzenia na ulice i szukania „zagubionych owieczek”, czy też wyjazdu na misje. Ks. Hubert zwracał uwagę na odpowiedzialność duszpasterzy i katechetów za tych wiernych, „którzy się pogubili”, jak sam to określa, ale wracają z okazji wydarzeń roku liturgicznego, przyjmowania sakramentów przez ich bliskich, czy też uczestniczenia w pogrzebach. Podawał konkretne przykłady, w jaki sposób można wykorzystać te szanse, tzn. zauważyć tych ludzi i tak ich potraktować, żeby znowu nie odeszli, tylko zostali we wspólnocie Kościoła.

Drugą część swojego wystąpienia opatrzył tytułem: „Wykorzystana szansa przepowiadania z okazji uroczystości Pierwszej Komunii Świętej”. Podpowiadał, jak można przygotować tę uroczystość, aby dobrze przeżyli ją wszyscy: dzieci, ich rodzice i przybyli  goście. Podkreślał, że treści mają być tradycyjne, jednak podane w sposób nowoczesny, czyli tak, żeby dotarły i poruszyły człowieka żyjącego tu i teraz. Ksiądz Hubert mówił tak obrazowo i sugestywnie, że z całą pewnością wykorzystał szansę, jaką było spotkanie  z katechetami Ziemi Zachodniopomorskiej, a owoce tego spotkania będą widoczne w ich szkołach i parafiach. Katecheci podziękowali za wystąpienie gromkimi brawami.

Trzecim gościem spotkania był Brat Tadeusz Ruciński ze Zgromadzenia Braci Szkół Chrześcijańskich (popularna nazwa: bracia szkolni)  z Częstochowy, rekolekcjonista, a także znany i lubiany autor  książek  dla dzieci (laureat nagrody FENIKS 2017 w kategorii „książka dla dzieci”). Brat Tadeusz przygotował wystąpienie na temat niezwykle aktualny i ważny: „Wirtualna duchowość. Dzieci i młodzież w sieci”. Dotknął problemu, który zauważa w swoim otoczeniu (nie tylko wśród uczniów)  każdy katecheta i często nie wie, co ma z tym zrobić. Chodzi o uwikłanie dzisiejszego człowieka, zwłaszcza młodego, w „sieć”, czyli w szerokim rozumieniu wszystko, co się wiąże z komputerem  (telefon komórkowy to też mały komputer).

Prelegent stwierdził, że poprzez „sieć” odbywa się „wywodzenie” dzieci: z domu, z rodziny, z Kościoła, a to wszystko dzieje się w środku domu, a raczej – mieszkania. Nasze dziecko jest obecne w domu czy w szkole tylko ciałem, ale jego uwaga, myśli, zainteresowania są cały czas poza tymi miejscami, czyli „w sieci”. Dzisiaj dzieci już nie tęsknią za wędrówkami w góry, żeby podziwiać piękno przyrody; już nie potrzebują spotkań z kolegami, bo wszystko mają w wirtualnym świecie, w którym lepiej się czują niż w tym realnym (a przynajmniej tak im się wydaje). Brat Tadeusz stwierdził, że dzisiaj trwa wojna o dusze młodych ludzi. Mówił: „Nasze dzieci nie mają w sobie radości, bo coś poraziło ich zdolność do radości, do zachwytu, do tańczenia z radości. Następuje >paraliż duszy<, czyli zanik zdolności do życia duchowego, do dobra. I wtedy zjawia się depresja, potrzeba używek, opętanie muzyką satanistyczną, autoagresja, próby samobójcze”.

Prelegent podawał wiele przykładów zagrożeń płynących „z sieci”. Czy widzą to rodzice, nauczyciele? Czy widzimy to my, katecheci? A jeżeli tak, to czy walczymy o nasze dzieci, czy może machamy ręką mówiąc, że tego i tak nie zmienimy? Brat Tadeusz podkreślał, że jesteśmy odpowiedzialni za dusze naszych uczniów i nic nas nie zwalnia z walki o nie. Jak mamy walczyć? Dostaliśmy podpowiedź: musimy poznać naszych podopiecznych, czyli poświęcać im czas, słuchać ich, interesować się tym, co robią, co myślą, czego głęboko pragną (nieraz nieświadomie), czego potrzebują. Musimy wzbudzać w nich tęsknotę za Bogiem, za dobrem i pięknem. Powinniśmy z nimi rozmawiać, tłumaczyć, starać się ich zrozumieć,  modlić się za nich i mówić im o tym. Nie wolno nam się zrażać, jeżeli usłyszymy, że nas nie potrzebują , że jesteśmy zbędni, bo to nieprawda. Jesteśmy konieczni po to, żeby uczyć dzieci odróżniać dobro i zło, żeby ich odwieść od zła i poprowadzić ku dobru. To są myśli i rady brata Tadeusza. A na koniec jeszcze coś bardzo konkretnego, co wynika z jego własnego doświadczenia: „Módlcie się do swojego Anioła. Wzywajcie go, kiedy tracicie moce, siły, światło w sobie. Ale módlcie się też do tych Aniołów, które są przy tych dzieciach i uruchamiajcie ich moce”. Swoje wspaniałe wystąpienie br. Tadeusz Ruciński zakończył, a raczej zwieńczył modlitwą, prosząc wszystkich o wspólne jej odmówienie: „Aniele Boży, Stróżu mój, Tobie Bóg oddał mnie. Oświecaj więc, kieruj, prowadź i strzeż mnie dzisiaj, amen”. Bardzo głośne i długie brawa były podziękowaniem za bezcenne rady, wskazówki i uwagi, przekazane w tak fantastyczny sposób.

 

Potem były jeszcze trzy krótkie wystąpienia: ks. Tomasz Kancelarczyk zachęcał  katechetów do włączania się we wspaniałe akcje podejmowane w obronie życia przez Bractwo Małych Stópek; katechetka Marzena Danowska przedstawiła plany związane z goszczeniem w naszej archidiecezji kenijskiego księdza Jeremy Kabuga z Kipsing, którego  przyjazd finansują i organizują katecheci; pani Krystyna Piotrowska – Szymala, diecezjalny doradca życia rodzinnego, zachęcała do podjęcia  pięknej służby małżeństwom i rodzinom naszej archidiecezji.

 

Spotkanie, jak zwykle zakończyło się  posiłkiem  w refektarzu seminaryjnym. Po wzmocnieniu się na duchu i ciele, przyszła pora pożegnania i umówienia się na spotkania podczas rekolekcji, warsztatów, pielgrzymek i przy innych okazjach.

 

Po tak głęboko przeżytych Dniach  Katechetycznych (takie były zdania katechetów),  z większym entuzjazmem będzie można rozpocząć nowy rok ciężkiej pracy oraz podjąć tę „piękną odpowiedzialność”, o której mówił do polskich katechetów kenijski kardynał John Njue.

 

Tekst i zdjęcia: Iwona Łosiewicz

aktualizowano: 2017-09-17 19:02
Wszystkich rekordów:

Polecane:

Misje są sprawą całego Ludu Bożego – nadal pomagamy kenijskim przyjaciołom

Gdybyśmy pojechali do kenijskiej miejscowości Kipsing i spotkali się z wiernymi parafii św. Pawła Apostoła, na pewno do głowy by nam nie przyszło, żeby narzekać na warunki w swojej parafii. W Kipsing, wokół ołtarza spotykają się ludzie, którzy musieli wstać w środku nocy, żeby przebywając nieraz kilkanaście kilometrów, dotrzeć na Mszę Świętą (nie idą asfaltową drogą, tylko pustynnymi „drogami”, na których mogą spotkać dzikie zwierzęta). Ich kościół parafialny nie przypomina naszych świątyń, ani wyglądem, ani wyposażeniem. Nie ma wygodnych ławek, zamiast posadzki jest wyschnięta czerwona ziemia, a w prezbiterium w dwóch metalowych, niewielkich szafach mieszczą się wszystkie szaty i naczynia liturgiczne. Wszystko co mają, dostali od chrześcijan z innych krajów, przejmujących się nauką Pana Jezusa, którą przypominają w swoich encyklikach i adhortacjach kolejni papieże.

Wierni w Kipsing cieszą się, że mają księdza, który jest z nimi na co dzień, udzielając im sakramentów i troszcząc się o nich, a także z odwiedzin przyjaciół, m.in. ze Szczecina, którzy razem z nimi się modlą, ale też przywożą konkretne dary. Co ciekawe, oni zawsze dziękują najpierw za przyjazd i obecność, a potem za rzeczy materialne. Niezmiennie obiecują modlitwę za przyjaciół z Polski, zarówno tych, którzy ich odwiedzają jak i tych, którzy modlą się za misje oraz przekazują im dary. Siostry felicjanki potwierdzają, że ta modlitwa jest obecna w codziennym życiu uczniów szkoły w Kipsing. Czy zdajemy sobie sprawę, co to znaczy mieć takie „modlitewne zaplecze”? To dużo więcej niż my im dajemy. Katecheci naszej archidiecezji pamiętają, że „Kościół pielgrzymujący jest misyjny ze swej natury” (Dekret Soboru Wat. II Ad Gentes) oraz wiedzą, że: „więcej szczęścia jest w dawaniu, aniżeli w braniu”(Dz 20,35), dlatego z takim entuzjazmem włączają się w akcje misyjne, mające na celu pomoc potrzebującym w dalekiej Kenii.

W lutym 2017 r. grupa katechetów z ks. dr. Pawłem Płaczkiem, dyrektorem Papieskich Dzieł Misyjnych w Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej, udała się do Kenii, aby przyjrzeć się z bliska pracy sióstr felicjanek oraz spotkać się z dziećmi i młodzieżą, którym siostry na co dzień służą. Spotkania odbywały się w szkołach, przedszkolach, a także w „buszu”, w rejonie miejscowości Kipsing, czyli tam, gdzie żyje plemię Samburu. Zostawiliśmy tam dary od wiernych naszej archidiecezji: zakupioną na miejscu kukurydzę, materace do internatu, przybory szkolne, zabawki, środki medyczne, pieniądze. Można powiedzieć, że zostawiliśmy tam też nasze serca, czyli po prostu zakochaliśmy się w tym zakątku Czarnego Lądu.

Po powrocie z Kenii każdy uczestnik tej wyprawy mówił w swoim środowisku (w szkole, w rodzinie, w parafii, wśród znajomych) o problemach kenijskich uczniów oraz ich rodzin. Wydział Wychowania Katolickiego zorganizował warsztaty metodyczne dla katechetów pod hasłem: „Idźcie i głoście”, prowadzone przez uczestników wyjazdu. W zachodniopomorskich szkołach odbywały się lekcje według scenariuszy misyjnych, w czasie których uczniowie oglądali filmy, prezentacje i zdjęcia, które ilustrowały opowiadania katechetów. W parafiach organizowane były wystawy, w mediach pojawiły się wywiady i artykuły na temat wyjazdu do Kenii. Najważniejszą sprawą było propagowanie wiedzy na temat programu „Adopcja ucznia”, który daje kenijskim dzieciom możliwość ukończenia szkoły (to tylko 100 dolarów rocznie). Zachęcaliśmy do adopcji (również własnym przykładem) nie tylko w szkołach, ale dosłownie wszędzie, gdzie tylko chciano nas słuchać.

W czerwcu 2017 r. naszą archidiecezję odwiedziły trzy kenijskie siostry felicjanki, które poznaliśmy w ich kraju. W październiku tego samego roku naszym gościem był ks. Jeremy Kabuga, proboszcz parafii św. Pawła Apostoła w Kipsing, który odwiedził 64 zachodniopomorskie szkoły oraz wiele parafii, opowiadając o życiu i problemach swoich parafian. Zarówno siostry, jak i ks. Jeremy zawieźli do swojego kraju konkretne dary od naszych diecezjan, przeznaczone na pomoc mieszkańcom Kipsing. W grudniu 2017 r. Wydział Wychowania Katolickiego ogłosił akcję „Piórnik i lizak dla ucznia z Kipsing”, która miała na celu zebranie 600 piórników z pełnym wyposażeniem, przeznaczonych dla uczniów szkoły podstawowej w Kipsing. W szkołach naszej archidiecezji (a także poza nią) zebrano dziesięć razy więcej piórników niż planowano, dlatego zostały one nie tylko zawiezione do Kenii, ale też przekazane misjonarzom pracującym w innych krajach misyjnych.

31 stycznia 2018 r. grupa księży i świeckich (9 osób) udała się do Kenii, aby odwiedzić szkołę w Kipsing i w imieniu ludzi dobrej woli z naszej archidiecezji (i nie tylko) wręczyć piórnik i słodycze każdemu uczniowi. Oprócz piórnika i słodyczy, społeczność szkolna otrzymała też kukurydzę i fasolę, czyli codzienne pożywienie, które miało wystarczyć na trzy miesiące. Siostrom felicjankom przekazano zebrane pieniądze, przeznaczone głównie na program „Adopcja ucznia” oraz na funkcjonowanie przedszkola św. Feliksa w Kipsing (m.in. pensja dla nauczycielki, jedzenie dla dzieci). Przedszkolaki otrzymały zabawki, kredki, koszulki i słodycze. Członkowie tej wyprawy: Mieczysław Szewłoga, operator TVP Szczecin oraz Tomasz Duklanowski, redaktor Radio Szczecin, przygotowali film dokumentujący przebieg wyprawy do Kenii, który służy katechetom jako materiał pomocniczy w prowadzeniu lekcji o tematyce misyjnej. Jednym z owoców tej wyprawy było sfinansowanie, głównie przez wiernych parafii św. Krzysztofa w Szczecinie, pompy wodnej dla Kipsing i przeszkolenie miejscowego „mechanika”, który będzie tę pompę obsługiwał. Kolejny, to zakup 40 ławek dla tamtejszej szkoły.

Cały czas rośnie liczba „adoptowanych” uczniów (w Kipsing, Embu, Matiri jest ich już ponad 300) i to jest ten najwspanialszy owoc dwóch wyjazdów naszych przedstawicieli do Kenii. W październiku 2018 r. naszym gościem była s. Casty Kanyaki, która posługuje w katolickiej misji w Kipsing. Podczas dwóch wizyt w tej miejscowości mieliśmy okazję podziwiać jej całkowite poświęcenie się najuboższym, a szczególnie dzieciom. W czasie pobytu na naszej ziemi, s. Casty w szkołach i parafiach przybliżała życie Kościoła misyjnego w Kenii, a także dziękowała wszystkim, którzy świadczą wszelkiego rodzaju pomoc wiernym tego Kościoła. Dziękowała za dary, które tak wiele znaczą dla kenijskich dzieci, gdyż dzięki pomocy polskich przyjaciół mogą się one uczyć i mogą zaspokoić swoje podstawowe życiowe potrzeby. Zapewniała, że uczniowie i nauczyciele szkoły w Kipsing codziennie modlą się za swoich polskich dobrodziejów, nazywając ich przyjaciółmi.

Obecnie przygotowywany jest przez Wydział Wychowania Katolickiego trzeci wyjazd do Kenii. S. Agnieszka Piątkowska fel., wizytatorka diecezjalna i grupa katechetów udadzą się tam 29 stycznia br., aby pogłębiać relacje z tymi, których my wspieramy materialnie, a oni nas duchowo, przede wszystkim swoją codzienną modlitwą. Nasi katecheci wezmą udział w odsłonięciu pamiątkowej tablicy na budynku szkoły w Kipsing. Przekażą też zebrane w naszej archidiecezji pieniądze przeznaczone na stypendia dla uczniów oraz inne potrzeby społeczności Kipsing. Spotkają się z siostrami felicjankami posługującymi w Kenii oraz z ich podopiecznymi. Podziękują dzieciom za życzenia świąteczne i listy, które piszą do swoich darczyńców, a przede wszystkim za modlitwę w naszej intencji. Ta trzecia z kolei wyprawa do Kenii na pewno pogłębi więzi łączące naszą archidiecezję z mieszkańcami Kipsing.

A co możemy zrobić my, którzy nie polecimy do Kenii? Powinniśmy przejąć się słowami św. Jana Pawła II, który w encyklice Redemptoris Missio pisze: „Misje są sprawą całego Ludu Bożego(…); w różnych swoich formach są zadaniem wszystkich wiernych”(VI, 71), a dalej przypomina: „Wszyscy chrześcijanie, członkowie Kościoła, na mocy Chrztu świętego są współodpowiedzialni za działalność misyjną” (VII,77). Zapoznajmy się z tą encykliką, a znajdziemy w niej konkretne wskazówki, w jaki sposób możemy realizować swoje misyjne zadania. Na początek: wspierajmy codzienną modlitwą naszych przedstawicieli udających się do Kenii. Życzymy im szczęśliwej podróży, pięknych spotkań z siostrami felicjankami oraz naszymi siostrami i braćmi Kenijczykami i zapewniamy o modlitewnej pamięci

Wracajcie zdrowi i ubogaceni doświadczeniem Kościoła misyjnego. Do zobaczenia po Waszym powrocie na szczecińską ziemię.


Iwona Łosiewicz

Msze św., kościoły

Społeczność

projektowanie stron www szczecin, design, strony dla parafii

Kuria Metropolitalna Szczecińsko-Kamieńska

ul. Papieża Pawła VI nr 4 71-459 Szczecin, tel. +48/91-45-42-292, fax +48/91-45-36-908 2015 © Wszelkie Prawa Zastrzeżone / Polityka prywatności