loading...

30 Lat Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego w Szczecinie

02 grudnia 2022r. Odsłon: 3414

Katolickie Liceum Ogólnokształcące im. św. Maksymiliana Marii Kolbego od wielu już lat utrzymuje się w ścisłej czołówce renomowanych liceów w Szczecinie. Tego roku obchodzi 30-lecie istnienia.


Szkoła z Bożą dewizą

Katolickie Liceum Ogólnokształcące im. św. Maksymiliana Marii Kolbego od wielu już lat utrzymuje się w ścisłej czołówce renomowanych liceów w Szczecinie. Tego roku obchodzi 30-lecie istnienia.

 

Ważne wartości

Ta publiczna placówka funkcjonuje w ramach Centrum Edukacyjnego Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej (CEASK). Nadzór pedagogiczny sprawuje nad nią Kurator Oświaty w Szczecinie, natomiast działalność szkoły, jako katolickiej instytucji wychowawczej, podlega nadzorowi i opiece Arcybiskupa Metropolity Szczecińsko-Kamieńskiego. W liceum wielką wagę przykłada się do wychowania młodych ludzi w duchu wartości chrześcijańskich. Wymownie podkreślają to słowa nauki św. Jana Pawła II będące swego rodzaju duchową dewizą programową szkoły: „Chodzi o to, ażeby człowiek stawał się coraz bardziej człowiekiem – o to, ażeby bardziej był a nie tylko więcej miał; aby więc poprzez wszystko co ma, co posiada, umiał bardziej i pełniej być człowiekiem – to znaczy, aby również umiał bardziej być nie tylko z drugimi, ale także dla drugich”.

 

Poszukiwania prawdy

Okazją do wspomnienia upływającego w cieniu szkolnych codzienności jubileuszu szczecińskiego „Katolika” był Dzień Edukacji Narodowej. Szkolne grono zgromadzone w kościele Świętej Rodziny odwiedził tego dnia metropolita szczecińsko-kamieński abp Andrzej Dzięga, który, w asyście ks. Janusza Gieca, dyrektora CEASK oraz jego zastępcy ks. Michała Mikołajczaka, przewodniczył Mszy św. oraz wygłosił homilię.

Metropolita podkreślił rangę pedagogicznej misji nauczyciela. Przypomniał jak ważne, by w misji tej kierować się prawdą i prawdę przekazywać, nie wykluczając z tego procesu Boga:

- Pierwszym nauczycielem człowieka był Pan Bóg – mówił arcybiskup. – Ukształtował człowieka, a potem pokazywał mu całe dzieło stworzone. Pozwalał mu dotykać, sprawdzać, poznawać, nawet do tego stopnia, że to człowiek nadawał imię, tzn. mówił, jaki jest charakter konkretnego bytu, istnienia. W ten sposób człowiek kształtował swój język prawdy. Potem już człowiek był nauczycielem następnych […] Każde pokolenie potrzebuje nauczycieli znających prawdę, mądrych i odważnych, sługi prawdy o Bogu i człowieku, o niebie i o ziemi, o doczesności i o wieczności”.

Abp Dzięga apelował, by nie ulegać zniechęceniom w poszukiwaniach prawdy, którą w dzisiejszym świecie coraz trudniej odnaleźć, którą należy chronić, dbać o nią i ją przekazywać. To zadanie i wielka odpowiedzialność dla uczniów, przede wszystkim zaś dla nauczycieli.

 

Niełatwe początki

Magdalena Biskup w liceum katolickim pracuje od chwili jego powstania. Dziś dodatkowo pełni funkcję zastępcy dyrektora szkoły.

- Pracę w KLO rozpoczęłam po studiach – wspomina Magdalena Biskup. – Był to czas, kiedy można było otwierać szkoły, które były jakby troszeczkę poza systemem i też taki czas dużego zaangażowania osób pragnących zrobić coś innego, wydawało się wtedy, że lepszego.

Po 30 latach oczywiście możemy pokusić się o stwierdzenie, czy to rzeczywiście było, czy nie było lepsze. Początki zwykle bywają trudne i tak było wówczas. Jednak zaangażowanie osób tworzących pierwsze, dość liczne, bo ok. 25-osobowe, grono pedagogiczne było ogromne. Początkowo byli to w dużej mierze emeryci, którzy ochoczo włączali się w tworzenie szkoły. Było to logiczne, ponieważ startowaliśmy z trzema klasami i brakowało możliwości, by zaoferować nauczycielowi zatrudnienie na pełen etat – po prostu nie było tylu godzin. Sama również pracowałam w innym miejscu, a praca w liceum była dodatkową.

- Pierwsi uczniowie – kontynuuje wspomnienia p. Magdalena – podjęli naukę w trzech 20-osobowych klasach o profilu ogólnym w systemie czteroletnim, do którego powróciliśmy. W trzeciej klasie wyodrębniono profil humanistyczny, matematyczny i biologiczny. Od tego momentu uczniowie na dodatkowych fakultetach realizowali rozszerzenie z przedmiotów, które zdawali potem na maturze.

- Nasza szkoła od samego początku funkcjonuje w pięknej, wybudowanej u schyłku XIX w. wilii przy al. Wojska Polskiego - opowiada Magdalena Biskup. – Atutem jest jej walor architektoniczny, który przydaje temu miejscu domowego, ciepłego klimatu. Minusem jest to, że jest nam po prostu ciasno. O dziwo nie mieliśmy problemu z pierwszym naborem. Do kwestii tej podchodziliśmy perspektywicznie planując po dwie klasy na każdym poziomie, czyli osiem oddziałów w szkole. Działalność szkoły rozpoczynaliśmy z 60 uczniami, dziś każdego roku kształci się w niej prawie 200.

Dyrektor Magdalena Biskup spośród trudności które towarzyszyły początkom szkoły wskazuje finanse, bowiem początkowo liceum było szkołą niepubliczną, utrzymującą się z wpłat rodziców uczniów. Ubogie też było początkowe zaplecze pomocy naukowych.

- Pamiętam jaką radością było dla nas zdobycie 10 nowych radzieckich mikroskopów – wspomina p. Magdalena. – Były toporne, na lusterka, ale posiadały bardzo dobrą optykę. Choć dziś dysponujemy nowoczesnym sprzętem, te stare, w zasadzie niezniszczalne, wciąż jeszcze zdarza się nam wykorzystywać.

Ważnym momentem w życiu szkoły była wewnętrzna reforma kadrowa stabilizująca pedagogiczną strukturę, co usprawniło funkcjonowanie placówki. Po upływie dekady od założenia liceum można już było przejść na organizację pracy zatrudniając nauczycieli na pełny etat rezygnując z pomocy ćwierć lub półetatowców.

- To był prawdziwy przełom usprawniający organizację pracy i podnoszący jej jakość– mówi Magdalena Biskup. – Nie tylko od strony dydaktycznej, ale i wychowawczej, bowiem wiadomo, że gdy nauczyciel jest w szkole, inaczej to oddziałuje na uczniów.

 

Uznana marka

Mury „Katolika” opuściło dotąd 1348 absolwentów. Dziewięciu spośród nich zostało kapłanami, dwie absolwentki zakonnicami. 188 uczniów otrzymało Nagrodę Prezydenta Miasta Szczecin, a 88 uzyskało tytuł laureata lub finalisty olimpiad przedmiotowych, co w odniesieniu do ogólnej liczby absolwentów stanowi imponujący wynik. Od 2018 r. szkole systematycznie przyznawana jest Złota Tarcza rankingu Perspektyw. To tylko przykłady sukcesów uczniów i pedagogów „Katolika”. Zdarzały się rodziny, jak np. rodzina Iwony i Mirosława Hilickich, których wszystkie dzieci uczyły się w tym liceum.

- Nasze dzieci postanowiły kontynuować naukę w KLO, ponieważ uczyły się już wcześniej w katolickich szkołach – mówi Iwona Hilicka. – Same wybrały tę szkołę, choć z mężem również wskazywaliśmy im tę opcję. Wyboru jednak dokonały same. Z perspektywy czasu uważamy, iż były to wybory optymalne.

Szczeciński „Katolik” zdążył sobie wyrobić renomę. Katolicki charakter placówki, postrzegany niekiedy przez nieznających ją jako anachronizm we współczesnym świecie, w rzeczywistości stanowi jej atut. Potwierdzają to państwo Hiliccy.

- Szkoły katolickie są bardzo potrzebne i cieszą się popularnością – mówi Iwona Hilicka. - Wiem to, gdyż sama pracuję w katolickiej szkole. Żadna szkoła nie jest idealna. Jednak ta szkoła sprzyja rozwojowi nie tylko intelektualnemu, ale i duchowemu. Program wychowawczy oparty jest na wartościach chrześcijańskich, są elementy religijne w życiu szkoły, np. rekolekcje, cotygodniowa Msza św., modlitwa. Ważna jest też rodzinna atmosfera, którą tak skutecznie potrafią dzielić się z uczniami nauczyciele. Powinno być więcej takich szkół.

 

W jubileuszowych okolicznościach zapytałem, czego życzyć szkole na kolejne lata.

- Z pewnością, by znaleźli się życzliwi ludzie, którzy pomogliby nam w pozyskaniu większego budynku – odpowiada Magdalena Biskup. – Także też, by ogólna sytuacja finansowa szkolnictwa w Polsce była na tyle ustabilizowana, byśmy nie obrywali bolesnym rykoszetem, co nam się niestety w ostatnich latach bardzo często zdarza.

                                                                                                                                                                                                                                                                                                            Adam Szewczyk



Rok liturgiczny: A/II
XX Tydzień zwykły
św. Stefan, św. Arsacjusz, św. Teodor, św. Armagilus, św. Frambaldus
Ewangelia:
Mt 15, 21-28